Kalejdoskop Radia KSON - 27.03.2026

March 27, 2026 00:56:32
Kalejdoskop Radia KSON - 27.03.2026
Kalejdoskop Radia KSON
Kalejdoskop Radia KSON - 27.03.2026

Mar 27 2026 | 00:56:32

/

Show Notes

Audycja „Kalejdoskop Radia KSON” przedstawia szeroki obraz aktywizacji osób z niepełnosprawnościami poprzez działalność Karkonoskiego Klubu Kibica Osób Niepełnosprawnych, ukazując jego dynamiczny rozwój oraz ogromne znaczenie integracyjne i społeczne. W rozmowach z uczestnikami i liderami podkreślono, że wspólne kibicowanie, wyjazdy i inicjatywy pozwalają przełamywać bariery, budować relacje i motywować zarówno sportowców, jak i samych członków klubu do aktywnego życia.

Prezes Mariusz Marczak podsumowuje cztery lata działalności, wskazując na setki wydarzeń, wyjazdów oraz rozwój działań także poza sportem – m.in. w obszarze turystyki czy edukacji cyfrowej, co pokazuje szerokie spektrum wsparcia dla środowiska. Klub działa ponad podziałami, stawiając na wspólnotę, szacunek i wzajemną pomoc, a jego działalność stanowi inspirację dla innych inicjatyw w Polsce.

Współczesna niepełnosprawność nie wyklucza aktywnego i pełnego życia – przeciwnie, przy odpowiednim wsparciu i zaangażowaniu może stać się impulsem do działania, rozwoju i budowania silnej, zintegrowanej społeczności.

Zapraszamy!

View Full Transcript

Episode Transcript

[00:00:00] Speaker A: Słuchasz Radiaxxon? Słuchaj nas! [00:00:06] Speaker B: Kalejdoskop Radiaxxon Kalejdoskop Radiaxxon [00:00:30] Speaker C: Witam Państwa w magazynie Kalejdoskop, Radia Axon, magazyn społeczno-kulturalny. Rolę zapowiadającego pełnił będę ja, czyli Leszek Kopeć, a kłaniam się Państwu w imieniu autorów i realizatorów dzisiejszego spotkania. Będą to Eulalia Żurawska, Stanisław Schubert, Maria Woś. Tyle się dzieje wokół nas, warto więc słuchać magazynu Kalejdoskop, Radia Akson. O tym, co dzisiejszy magazyn zawiera, opowiem państwu za chwilę. Na razie zacznijmy od jakiegoś wiosennego akcentu. Panie Andrzeju, ja odkrząknę, a pan zaczyna. Myślę o Andrzeju Rosiewiczu. [00:01:31] Speaker D: Lubię wiosnę, kiedy kwiatem kwitnący, wtedy bardziej lubię ciebie, a mnie ty. Gdy jaśminy pachną, wiosny pierwsze znak, serca łatwo znajdą, jeden wspólny takt, wspólny rytm. Ty i ja, kiedy w trawie grają wiersze, wtedy łatwiej pisać wiersze. Przeszła wiosna, niech trwa. Tirli, tirli, tirli, la, la, la, la, la. Tirli, tirli, tirli, la, la, la, la, la. Tirli, tirli, tirli. [00:02:03] Speaker E: Ptaszek, ptaszek. [00:02:05] Speaker F: La, la, la, la, la. [00:02:07] Speaker D: Tirli, tirli, tirli, la, la, la, la. obcy Człowiek cieszy się i każdy cieszy zwierzę, żabka kocha jeża, żabkę kocha jeż. I wystarczy jedna chwila, chwila, dwie, larwa zmienia się w motyla, larwy dwie, mrówki w trawie się kochają, świerszcze wdzięcznie przygrywają, przyszła wiosna, niech trwa. Czubi gawaraj, czubi gawaraj, parły wiki taj, parły wiki taj. Czupaga tu, czupaga te, czupaga doba, pa-du-di-bu-li, pa-du-di-bu-li. Czubi gawaroj, czubi gawaroj, parły wiki taj. Moniu i abudiu, moniu i abudiu, pa-du-bi-du-bi, pa-du-bi-du-bi. Wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, [00:03:44] Speaker C: wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, wiosna, W dzisiejszym spotkaniu będzie mowa o... Kolejny materiał z okazji czterech lat istnienia Klubu Kibica Niepełnosprawnego w Jeleniej Górze. Będzie o aktywizacji osób niepełnosprawnych. Będziemy też mieli gości. Stanisław Schubert zaprosił prezesa klubu Rotary Club. No i na zakończenie pojawi się felieton Marii Woś. Wspaniałe dziennikarki, pisarki. Osoby, która skończyła niedawno 92 lata i mówi, że wcale się tego nie wstydzi. Różnie mówi, bywa w moim życiu, ale akurat to jest powód chyba do szczycenia się takim wiekiem. Autorka felietonów, pisarka, dziennikarka radiowa Maria Wośna. Zakończenie magazynu. Polecamy magazyn kulturalno-społeczny Radiaxon, kalejdoskop. No i już mamy pierwszą rozmowę związaną z Klubem Kibica. Bardzo proszę. [00:05:18] Speaker B: Pośród gości Radiaxon Pani Asia Amparus, witam serdecznie. Asia towarzyszy mojemu przyjacielowi Pawełkowi Parusowi, który jest pełnomocnikiem Marszałka Województwa Dorosławskiego ds. osób niepełnosprawnych, ale przede wszystkim ikoną Choć sam porusza się na wózku, choć sam nie może brać czynnego udziału w imprezach sportowych, to duchem jest z kibicami. Właściwie to, że dzisiaj Karkonoski Klub Kibica przeżywa cztery lata, to też jest jego wielkie dzieło. Ale ja specjalnie rozmawiam z jego żoną. Ona nie tylko robi za gospodynię domu, za żonę i matkę, ale również za kierowcę i wozi Pawła po różnych okolicznościach związanych z działalnością klubu kibica. Powiedz Asiu, jak z twojego punktu widzenia zdrowej zupełnie osoby wygląda ten świat kibicowski? [00:06:15] Speaker G: jest bardzo aktywnym światem i takim, który no jednak trzeba się spiąć i trzeba dużo mieć zapału i chęci i naprawdę ogromną pasję do tego, żeby to robić. No bo sprawna osoba często nie chce jej się wstawać, no ale jednak wstanie rano na ten mecz, zbierze się szybko i za pół godziny może być na stadionie i wyrusza w drogę. A jednak droga osoby z niepełnosprawnością jest dużo dłuższa musi poprosić kogoś o pomoc w ubraniu się, w umyciu, w przygotowaniu do takiego meczu. I uważam, że te osoby właśnie z niepełnosprawnościami mają ogromny zapał i ogromną pasję, żeby jeździć. I naprawdę podziwiam to, że nie marudzą, tylko to, co robią, lubią. [00:07:02] Speaker B: A powiedz na ile ta atmosfera na trybunach, atmosfera takiego kulturalnego dopingu prezentowanego przez naszych klubowiczów wpływa na otoczenie być może mniej kulturalnych grup kibiców sportowych. [00:07:18] Speaker G: Ja myślę, że ci mniej kulturalni jakby nie zauważają nas pod tym względem, że nie wiem, o nie przeklnę, bo tam siedzi osoba z niepełnosprawnością. Jesteśmy takimi samymi kibicami i myślę, że przez wiele lat bycia już na tych stadionach, oni nas widzą i w sensie, że nas nie rozróżniają my, oni. Jesteśmy jedną grupą i też to, że mamy bardzo fajne miejsca na stadionie, że nie wyróżniamy się, tylko jesteśmy wszyscy razem. W jednym miejscu jest ogromna integracja. I dlatego to społeczeństwo tak fajnie się ze sobą integruje. Osoby sprawne, kibice sprawni, niepełnosprawni. Jesteśmy jednością. [00:07:55] Speaker B: Tak, to też chyba i sprawa opinii zawodników, którzy dzisiaj mówili przed tym mikrofonem, że właściwie to kolejnym zawodnikiem są kibice, którzy dopingują określoną drużynę. [00:08:10] Speaker G: Kibice niepełnosprawni bardzo pomagają piłkarzom czy piłkarkom ręcznym. Tak naprawdę dzięki temu, że kibicują na przykład małym klubom, no to tak jak tutaj właśnie dzisiaj też było powiedziane, nigdy wcześniej nie było kibiców. A tutaj nagle powstał klub kibiców niepełnosprawnych, którzy jeżdżą, krzyczą, kibicują, śpiewają i to jest ogromny doping dla piłkarzy i piłkarek. [00:08:37] Speaker B: Czy wasza dwuletnia córeczka towarzyszy wam też na uroczystościach sportowych, na meczach, czy też zostaje z babcią? [00:08:45] Speaker G: Jeśli godzina meczu pozwala na to, żeby była, no to tak, uczestniczy. Ma dziewięć wyjazdów na piłkarski klub Śląsk Wrocław. Także na meczach już była dziewięciu poza Wrocławiem. We Wrocławiu też nam uczestniczy. Lubi to, lubi bardzo ludzi, jest bardzo towarzyska i myślę, że to bardziej. Chyba, że coś fajnego się dzieje. Są race, ale musi mieć słuchawki założone na uszach. No to lubi je pooglądać. [00:09:12] Speaker B: Śwaniale, dziękuję za rozmowę. Kalejdoskop Radiaxon Panie, nie będę mówił o Warszawku, bo tak niektórzy się zwracają do Pawła, który właściwie reprezentuje środowisko osób niepełnosprawnych na Dolnym Śląsku, a szczególnie w Urzędzie Marszałkowskim. Proszę powiedzieć, na ile to jest wdzięczna funkcja, na ile ona jest niewdzięczna w związku z oczekiwaniem środowiska. [00:09:47] Speaker H: Po dziesięciu latach, myślę, że już się czas przyzwyczaić było do tego, że czasem problemy są i oczywiście warto je rozwiązywać. Bardzo często jest też tak, że zgłaszamy się do naszego Urzędu, do samorządu. osoby, które teoretycznie powinny raczej być gdzieś zaopiekowane w gminie czy w powiecie, bo my jako Urząd Marszałkowski raczej jesteśmy do instytucji, do organizacji niż do osób fizycznych. Natomiast trudno się w jakikolwiek sposób uchylić od potrzeb, jeżeli ktoś się zgłasza i potrzebuje rozwiązania jakiegoś problemu. Więc na szczęście ja próbuję, przynajmniej we Wrocławiu, jeżeli ktoś przyjeżdża z Wrocławia do mnie jako osoba fizyczna, w jakiś sposób pomagać chociażby w gminie. we Wrocławiu czy w MOPS-ie wrocławskim i tam próbuje kontaktować się z urzędnikami, czasem, żeby pewne sprawy rozwiązywać. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie, na przykład, hejtu, to zdarzają się osoby, które czasami są takie mocno narzekające, chciałyby tak naprawdę bardzo dużo brać. Ale z drugiej strony myślę, że jak też patrzą podczas jakiegoś prywatnego spotkania, kiedy ja na przykład jestem z pracy w moim biurze i ktoś przychodzi do mnie, to mam wrażenie, że wtedy troszkę te wszystkie roszczenia znikają. No bo też patrzą na mnie jako osobę także z znacznym stopień niepełnosprawności, która nie jest samodzielna, bo wspieram się albo żoną, albo asystentem. No i wtedy troszeczkę jest łagodniej od razu, no bo wtedy trzeba podejmować takie dyskusje na poziomie trochę, no ja też mam pewne problemy, potrafię sobie z nimi jakoś radzić, to zapewne Ty lub do Pana czy Pani się zwracam, także jesteście w stanie rozwiązać jakiś problem. Ale myślę, że po 10 latach jest Dla mnie to bardzo, bardzo ciekawa praca i taka bardzo łącząca z innymi ludźmi. [00:11:55] Speaker B: Tak, to też powód wyjścia z domu. To też powód do aktywności psychicznej, do aktywności społecznej i zalecamy wszystkim niepełnosprawnym, którzy teoretycznie nie mogą się wyłączyć od społecznego życia, by jednak wyszli z domu, bo w domu jak życie uczy, najczęściej się umiera. Ale wróćmy na bezpieczniejszy teren. na boisko. Pomysł Twój, przed czterema laty, zasiałeś tutaj w tym środowisku pomysł na stworzenie karkonoskiego klubu kibiców. Proszę powiedzieć, czy to się udało? [00:12:29] Speaker H: Udało się i to uważam w bardzo dobrym stylu tak naprawdę, bo jestem bardzo mocno związany także z Federacją Kibiców Niepełnosprawnych, bowiem wraz z kolegą i z człowiekiem z PZPN-u zaokładaliśmy Federację Kibiców Niepełnosprawnych. Naszym celem około 10 lat temu było także wspieranie rozwój organizacji w całej Polsce. Mamy ich ponad 20 i jedną z takich organizacji właśnie był Karkonoski Klub Kibiców Niepełnosprawnych. I jak patrzę dzisiaj na tę mapę tego wsparcia, to Karkonoski Klub Kibiców Niepełnosprawnych rozwija się niezwykle dynamicznie i w moim odczuciu jest jednym z takich najbardziej prężnie działających. I to nie mówię tylko dlatego, że znam bardzo dobrze się z Mariuszem, tylko tak po prostu jest. Przykład chociażby taki, że bardzo szybko Karkonoski Klub Kibiców Niepełnosprawnych już próbował realizować pierwsze projekty, także związane z samorządem województwa, ale nie tylko. Sięga po nie bardzo chętnie i to jest ważne, że potrafi już budować te projekty, a jak są też środki na to, żeby zdobywać takie projekty, to jest zdecydowanie łatwiej zarządzać w tej organizacji. Ale nie tylko pieniądze, bo widzę ogromny chęt ducha, widzę też potężną moc działania od Mariusza Marczaka, który naprawdę bardzo, bardzo jest osobą chętną do pomocy i to jest ważne. Ma po prostu bardzo dobre serce i według mnie to jest kluczowe, czyli jest lider, a jak jest lider zawsze prościł. [00:14:15] Speaker B: Tak, tak. Zdecydowanie. I muszę Ci powiedzieć, że akurat Mariusz wrócił tu jako dość młody, bo czteroletni, pięcioletni, jeleni, burzani. Nasze środowisko rewelacyjnie jest lubiane. Ale proszę Cię, żebyś chciał powiedzieć, jak z punktu widzenia Twoich oczekiwań przebiega dewariaryzacja obiektów sportowych, w których my zajmujemy jakieś tam sektorowe miejsca? [00:14:40] Speaker H: Jeżeli chodzi o Jelenią Górę, to mówiąc szczerze, znam dwa obiekty, bo jedna to hala sportowa i tam jest według mnie całkiem porządne te miejsca, bo tam niewiele się da zrobić, bo myślę, że w tej hali, przynajmniej w której ja byłem, czyli gdzie jest piłka ręczna, to nawet wjechałem windą do góry, co nawet zdziwiłem się, że jest taka możliwość i oglądałem z górnego poziomu ten mecz, więc jest naprawdę spoko. Natomiast jeżeli chodzi o piłkę nożną, to też nie jest źle, bo tam nie ma specjalnej wielkiej inspiracji, natomiast tam by się w moim odczuciu dało zbudować jakąś lepszą platformę obserwacyjną, być może jakąś windę, która by mogła spowodować, żeby Wygodniej i dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi dobrze oglądać ten mecz piłki nożnej. A drugą sprawę, co już się zaczyna dziać powolutku, to jest kwestia audiodeskrypcji, która mogłaby zostać uruchomiona także w Jeleniej Górze. jeśli blisko osób z dysfunkcjami wzroku, z pewnością by chętnie poszło na zawody w Jeleniej Górze. Ale już było pierwsze szkolenie związane z rozwojem audiodeskrypcji, także realizowane przez osoby z Jeleniej Góry, więc jakieś ziarno zostało zasiane, a będziemy dalej rozmawiać w kolejnych, myślę, latach, także jako Federacja Kibiców Niepełnosprawnych i PZPN. żeby audiodeskrypcja w Jeleniej Górze także była, niezależnie od tego, czy jest to ekstraklasa, pierwsza liga, druga czy jakkolwiek inna. Bo to nie ma znaczenia. Potrzebujemy tak naprawdę jednego, dwóch ludzi, może radiowców, którzy chcieliby się w to włączyć, a jak się przeszkolą, a będziemy realizować także takie szkolenia. to myślę, że także będzie to z pożytkiem dla osób z dysfunkcjami wzroku. [00:16:29] Speaker B: Wyjaśniam Państwu, że idzie o to, aby osoby niewidome lub bardzo słabo widzące mogły poprzez narrację sprawnego speakera czy narratora wiedzieć, co się na boisku dzieje, tak jak kiedyś słuchaliśmy relacji z meczów nadawanych przez sprawozdawców sportowych. Ale Pawle, powiedz proszę, Krótko, bo już musimy kończyć, jak z punktu widzenia Urzędu Marszałkowskiego dostęp do obiektów sportowych na terenie Dolna Śląskiego wygląda i żeby to nie był potok słuch, to oceń to proszę w kategoriach skali takiej od 1 do 5. 5 to rzeczywiście sytuacja rewelacyjna. [00:17:12] Speaker H: Myślę, że w całokształcie Dolnego Śląska dałbym taką czwórkę, bo Stadion Wrocław jest bardzo dobrze dostępnym obiektem i to bez dwóch zdań, bo to jest jeden z lepszych obiektów związanych z dostępnością w Polsce. To naprawdę bez kłopotów mówię i nie tylko dlatego, że projektowałem trochę z architektami nasz obiekt wrocławski, Ale także Mieć Legnica czy Zagłębie Lubin to są obiekty, które naprawdę są dość dobrze dostępne. Hale sportowe coraz lepsze i też ten komfort się znacząco poprawia. Tu brakuje troszkę audiodeskrypcji, więc może bym Troszkę tą czwórkę obniżył do, powiedzmy, trójki z plusem, ale naprawdę nie jest źle. Jak patrzę dzisiaj na obszar Czech, jak wygląda? Wyglądałoby, że przecież Czesi grają bardzo dobrze w piłkach, w sport ogólnie. Natomiast w Polsce mamy zdecydowanie lepsze obiekty niż Czesi. Mamy piękne stadiony, których na przykład w Czechach brakuje. I tutaj akurat jeżeli chodzi o obiekty sportowe, to naprawdę w ogóle w skali ogólnopolskiej jest nieźle. Na Dolnym Śląsku też jest nieźle. No ale mówimy tu o ekstraklacie pierwszej lidze, no bo potem im te obiekty są w tych mniejszych ligach, to wiadomo, że jest trudniej, ale też nie ma wtedy takich wielkich potrzeb moim szczerze. [00:18:34] Speaker B: Proszę Państwa i w tej łaskawej opinii, której jako gospodarz tego spotkania nie mogę się nie zgodzić. Choć mam wątpliwości. Dziękuję Ci Pawle za rozmowę i życzę rodzinnego szczęścia z Joasią i maleńką. [00:18:50] Speaker H: To jak tylko krótko trzeba dodać, że Julia się urodziła w 2022 roku. Uwaga wtedy, kiedy powstał Karkonoski, Tak i [00:18:59] Speaker B: pamiętam jak jeszcze w Becikach Asia ją przyprowadzała tutaj na te spotkania nasze. [00:19:05] Speaker H: Także KKN Karkonoski rośnie wraz z Julią i to zawsze będzie zapamiętane i mam nadzieję, że tradycją będzie to, że cała nasza rodzina będzie zawsze na jubileuszu Karkonoskiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych, czego moja rodzina na pewno sobie bardzo mocno życzy. [00:19:23] Speaker B: A ja już się zapraszam również na uroczystości związane z 25 rocznicą karkonowskiego sejmiku osób niepełnosprawnych, który jest zaledwie o 21 lat starszy od klubu kibiców osób niepełnosprawnych. Dziękuję za rozmowę. [00:19:38] Speaker H: Wielkie szacunek. Dziękuję bardzo. [00:19:42] Speaker B: Kalejdoskop Radiaxon. Wreszcie bohater tego przedsięwzięcia, Mariusz Marczak, od pięciu lat mieszkaniec Jeleniej Góry, od czterech lat główny sprawca instytucji już dzisiaj, która się nazywa Karkonoski Klub Kibica Osób Niepełnosprawnych. Proszę krótko o tych czterech latach. [00:20:10] Speaker I: Dzień dobry Państwu. Mariusz Marczak, prezes Karkonoskiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych. Te cztery lata zaczęły się niewinnie z tego co widziałem. Mam podwaliny jeżeli chodzi o bytowanie i obcowanie z ludźmi niepełnosprawnymi w tych tematach. W pierwszym klubie w Polsce kibiców niepełnosprawnych Śląska Wrocław, który założył Paweł Parus, pełnomocnik marszałka ds. spraw niepełnosprawnych. I postanowiliśmy tutaj Jelenią Górę również zarazić osoby niepełnosprawne tym, że mogą wyjść z domu, że mogą uczestniczyć w wydarzeniach sportowych. Nie jest to żadną przeszkodą, że jest to bezpieczne. Jest to bardzo integrujące nas przede wszystkim. Nasze działania są bardzo aktywne. W tym momencie jest za nami 359 wydarzeń, 120 wyjazdów, ponad 33 tysiące kilometrów pokonanych na kibicowskim szlaku. Oglądamy tutaj nasze miejscowe drużyny i również jeździmy do Wrocławia, do Legnicy, do Warszawy. Zdarzały się tam też wyjazdy za granicę na Mistrzostwa Europy do Berlina. Na Mistrzostwa Europy w Szwajcarii byliśmy w tym roku. Na kobiecy piłce nożnej mecz Polska-Niemki. Także jest bardzo ciekawe. Oprócz tego nasza gałąź się też rozwija względem turystyki. Mamy też zapędy, żebyśmy chcieli ludzi pomagać, ludziom poznawać np. informatykę, czyli korzystanie ze smartfonów, komputerów, żeby starsi ludzie czy niepełnosprawni mieli ułatwienia. Także nasze, jakby powiedzieć, zainteresowania nie tylko są ograniczone do sportu, ale chcemy w większych segmentach ludzkiego życia być częścią ich i pomagać im tyle, co możemy. Jeżeli chodzi o wyjazdy, nasze mecze, organizujemy się sami. Póki co nie mamy swojego samochodu, ale myślę, że w niedalekiej przyszłości się to zmieni. Ale dajemy radę, bardzo się z tego cieszymy. Jest owocnie, atmosfera jest rodzinna. Bardzo się cieszymy, że wszyscy jesteśmy związani. Nie ma u nas sporów. Przede wszystkim polityki u nas nie ma. Jesteśmy ponad podziałami klubowymi, jak i politycznymi. staramy się otaczać się miłością. To są podwaliny naszego klubu, żeby był szacunek, miłość. To jest najważniejsze dla nas i staramy się tego cały czas pilnować. Jeżeli jest gdzieś zarzewie jakiegokolwiek konfliktu, gasimy to na starcie. Zapraszam do nas, do kontaktu przede wszystkim. Przez XON można się z nami skontaktować. Bardzo jesteśmy dumni z siebie, że tak można powiedzieć. Z tego co robimy, widzimy odzew od klubów, są bardzo zadowoleni. Pokazaliśmy, że Nie musi być koniecznie na hali cisza, możemy też zrobić troszkę hałasu i to nam się udaje. Podsumuję tylko ubiegły rok, bo cztery lata to za dużo, żeby tak teraz naraz opowiedzieć. Ubiegły rok był bardzo bogaty, oczywiście wycieczki też były z nami, już cyklicznie jeździmy do Jakuszyc na Orle pod namioty, niepełnosprawni ludzie pod namioty jeżdżą, ktoś na pierwszy rzut oka Mówił na samym początku, jak to, przecież to są ludzie, którzy nie powinni, nie mają takich możliwości, a jednak pokazują swoją niezłomność. Bardzo się z tego cieszymy, że są z nami razem, spędzamy czas wakacyjny i takie plany mamy również na ten rok 2026, że będziemy chcieli wziąć udział w kilku wycieczkach jak zwykle i bardzo się z tego cieszymy. Wszystko idzie zgodnie z planem. Dziękujemy tutaj Panu Stańcowowi i Szubertowi, że mamy u niego siedzibę, zawsze mamy miejsce do spotkań, jest życzliwa atmosfera, zawsze ugodnie. Przede wszystkim dziękuję Ci Stasiu, że naprawdę pomagasz nam, bo to jest dużo. Jednak mieć swoje gniazdo to jest podstawa już wiadomo od tysiącleci dla człowieka i to u nas tutaj w KSON-ie funkcjonuje. Nasze osoby niepełnosprawne stwarzają tutaj atmosferę sielską, naprawdę nasze spotkania świąteczne, czy jakiekolwiek inne, czy urodzinowe, to jest zjawiskowe i kto z nami kiedykolwiek miał okazję być na tych spotkaniach, na długo zapamięta. [00:24:13] Speaker B: A te słowa do Państwa wypowiadał prezes Mariusz Marczak, prezes Krzalkonowskiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych, a jednocześnie laureat ubiegłego rocznego konkursu Jelenia Górzanin Bez Barier na wstępie przy przywitaniu Gratulowaliśmy serdecznie Tobie tego wyróżnienia i prosimy, abyś nie rezygnował z dalszych postępów w dziedzinie właśnie kolejnych etapów wyłaniania człowieka bez barier. Będziemy Cię wspierali, a za te ostatni rok i poprzednie trzy, Mariusz, serdecznie Wam dziękujemy. Pozdrawiamy też wszystkich kibiców. nie tylko niepełnosprawnych, przesyłając Wam wspaniałą piosenkę, która jest głębokim przemyśleniem wartości ludzkich. Jest to kodeks śpiewany przez Jerzego Połomskiego. Posłuchajcie. Dziękuję za rozmowę. [00:25:10] Speaker I: Dziękuję bardzo. [00:25:12] Speaker J: Jeśli jest góra, to trzeba na nią wejść. Jeżeli woda, przepłynąć. Jeśli cierpienie to je milcząco znieść, jeżeli człowiek nie minąć. Jeśli są karty, to trzeba nimi grać. Jeżeli targ jest, Jeśli są brudy, to je do skutku prać, jeżeli ludzie polubić. Jeśli są konie, Ujeździć trzeba je, jeżeli długi zapłacić. Jeśli są skarby, to się dowiedzieć gdzie, jeżeli przyjaźni nie stracić. Jeżeli trąbka w szeregu trzeba być, jeśli są goście, Powitać Jeśli jest wino Do dna ze smakiem pić Jeżeli miłość Nie [00:27:07] Speaker B: pytać [00:27:29] Speaker C: I tak powinni podśpiewywać wszyscy ci, którzy są aktywni, mimo niepełnosprawności. O aktywizacji osób niepełnosprawnych będzie kolejna historia, której teraz państwo słuchacie, ale może zaśpiewajmy jeszcze? No to może zatańczmy. Kiedyś niepełnosprawność to był jakiś wyrok, dzisiaj mając jakiekolwiek niepełnosprawności można normalnie żyć. Zapraszam więc gorąco do posłuchania kolejnego materiału w magazynie Kalejdoskop Radiaxon. [00:28:11] Speaker K: Znaczenie warsztatów psychologicznych aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Wejście lub powrót na rynek pracy to proces wymagający nie tylko kwalifikacji zawodowych, ale również odpowiednich zasobów psychologicznych i społecznych. W przypadku osób z niepełnosprawnościami szczególnego znaczenia nabiera wzmacnianie poczucia własnej wartości, sprawczości, umiejętności radzenia sobie ze stresem oraz kompetencji interpersonalnych. Dlatego warsztaty rozwoju osobistego i społecznego stanowią ważny element działań wspierających aktywizację zawodową. Jednym z klutowych obszarów pracy warsztatowej jest wzmacnianie poczucia własnej wartości. To właśnie ono wpływa na sposób postrzegania swoich możliwości, kompetencji i szans zawodowych. Osoba, która dostrzega swoje zasoby i wierzy w swoją wartość, częściej podejmuje inicjatywę, chętniej uczy się nowych rzeczy oraz odważniej prezentuje swoje umiejętności pracodawcy. Niska samoocena natomiast może prowadzić do wycofania, zaniżania własnych kompetencji, rezygnowania z aplikowania na stanowiska lub szybkiego zniechęcenia po niepowodzeniach. Podczas warsztatu uczestnicy uczą się identyfikować swoje mocne strony, doświadczenia i osiągnięcia, co pozwala im budować bardziej realistyczny i wspierający obraz siebie jako pracownika. Istotnym elementem programu jest także rozwijanie świadomości emocjonalnej oraz umiejętności radzenia sobie z napięciem. Środowisko pracy wiąże się z oceną, presją czasu, zmianą oraz koniecznością adaptacji do nowych sytuacji. Zrozumienie własnych reakcji emocjonalnych oraz poznanie sposobów regulowania stresu zwiększa odporność psychiczną i ułatwia utrzymywanie równowagi w sytuacjach trudnych. Uczestnicy zdobywają wiedzę o mechanizmach stresu, uczą się rozpoznawać jego źródła oraz poznają praktyczne strategie wspierające regenerację, koncentrację i poczucie kontroli. Warsztaty rozwoju psychospołecznego nie zastąpią kwalifikacji zawodowych, ale stanowią ich niezbędne uzupełnienie. Wzmacniają fundamenty psychologiczne potrzebne do aktywności zawodowej. [00:30:33] Speaker F: Przynoszę psy Z mamą się zgadzam Psa wyprowadzam I z bratem jestem już na tym Tak sielankowo mijają dni A jednak spokój coś mąci mi Więc jakem Adam tu ci przedkładam Moją petycję, która brzmi Pozwól mi się pocałować Do słowa Ty traktujesz źle Znów nie klei się rozmowa Znów odwagi brak Pozwól mi się pocałować Przecież to niewiele tak Ty jesteś głucha na moje łzy I brata słuchasz, choć ze mnie drzwi Z mamą się zgadzasz, psa wyprowadzasz I raz mi pokazałaś drzwi Ale poczekaj, nadejdzie dzień Gdy pod tym oknem nie znajdziesz mnie Więc nim się zmyję Złap mnie za szyję Ostatnią szansę daję Ci Pozwól mi się pocałować Nie mów ciągle nie Dojść nie dajesz mi do słowa obcy Pozwól mi się pocałować, przecież to niewiele tak. Kalejdoskop, [00:34:02] Speaker C: Radiakson, magazyn społeczno-kulturalny to jego właśnie słuchasz słuchaczu. Powiedz innym o tym, że taki magazyn istnieje i że w nim pojawia się mnóstwo ciekawych rzeczy. Stanisław Szubert bardzo lubi zapraszać gości, a więc przed mikrofonami Radiakson w magazynie Kalejdoskop kolejny gość. Panie Stanisławie proszę dokonać prezentacji. [00:34:27] Speaker B: Witam państwa bardzo serdecznie. [00:34:29] Speaker L: Prezentując z Jelenia Górskiej Organizację Pozarządowe jest mi miło zaprezentować Państwu Pana Krzysztofa Walerycha prezydenta Rotary Klub Jelenia Góra. To wspaniały ruch rotariański, który kieruje się podstawową zasadą pomagać innym ponad własne potrzeby. Dzień dobry. Witam panie Krzysztofie. Witam panie prezydencie serdecznie. [00:34:51] Speaker M: Dzień dobry. Dzień dobry państwu. [00:34:52] Speaker L: Jak sobie przypominam, bo trochę w tym ręce maczałem, to klub Rotary Fenix nie tak dawno, bo w lutym roku 26 osiągnął wiek czterech lat. To już dojrzała instytucja społeczna. [00:35:08] Speaker M: Tak, tu możemy się pochwalić, że działając na rzecz innych, bez korzyści własnych, wykonujemy tę misję rotariańską na terenie miasta Jelenia Góra i okolicy tutaj naszej Kotliny Jeleniogórskiej, pomagając, wspierając tam, gdzie możemy, wolontariat wykonujemy. Jesteśmy aktywnymi członkami i bardzo staramy się wspierać tych, którzy od nas tego wsparcia potrzebują. Rotary to taka inicjatywa, takie stowarzyszenie pomocy na rzecz innych bez korzyści własnych, a więc tutaj nie ma mowy jakiekolwiek własnej korzyści. Każdy poświęca swój czas i własne środki, własne pieniądze do tego, to dobro czynić. Także bardzo się staramy i bardzo obrastamy w siłę. Coraz więcej mamy członków. Bardzo jesteśmy z tego tytułu, że tak powiem, nobilitowani, że ludzie sami do nas przychodzą i sami od siebie też coś próbują dawać i dołączają do nas. [00:36:10] Speaker L: Proszę pana no właśnie mówi się o tym, że Rotarianie to taki trochę elitarny klub dla takiego establishmentu dla ludzi bardzo bogatych. No może i tak kiedyś było na klubowych londyńskich czasów międzywojnia bowiem ruch rotariański rodem ze Stanów Zjednoczonych liczy sobie już ponad 100 lat. No i ta historyczna organizacja pomocowa przyszła do nas, do Polski właściwie w 90-tych latach ubiegłego wieku. W Jeleni Górze są trzy kluby już lotariańskie. Pierwszy, najstarszy jest klub Jelenia Góra. Drugi jest klub Karkonosze Karpacz, którym też pan miał być w przyjemność prezydentem. No i teraz klub Rotary Feniks, który odrada się z popiołów jak gdyby, ma symbol karkonoszy, symbol gencjany, a statutową ideą tego klubu jest właśnie wspieranie społeczno-gospodarczej działalności także w zakresie turystyki transgranicznej i czeskiej. Ale niech pan rozkazuje panie prezydencie, czy rzeczywiście jest to dzisiaj klub dla elity. [00:37:23] Speaker M: Tak ogólnie to chyba tak funkcjonuje w przeszłości. Na dzień dzisiejszy jako członków klubu mamy i lekarzy i adwokatów. ale też mamy ludzi zwykłymi zawodami, fizjoterapeuta, przedsiębiorca budowlany i człowiek, który naprawia AGD. Także kto tylko chce przystąpić do naszego klubu, a spełnia wymogi moralne takie, które pozwalają go rekomendować do tego, że na pewno nie jest to jego chwilowe widzimisię takiego przystąpienia po to, żeby mógł tam opowiadać, że jest rotarianinem. tylko jest to człowiek już przez nas zweryfikowany, ktoś musi za niego zaręczyć, ktoś go musi zapromować u nas w klubie. Nie można przyjść sobie tak bezpośrednio z ulicy, to musi być jakaś forma taka selekcji. I po wyselekcjonowaniu takiego kolegi czy koleżanki, po czas, gdy on przybywa na nasze spotkania przez jakiś okres czasu, wtedy dopiero klubem decydujemy, czy taki kolega czy koleżanka nam odpowiadają. Dlatego jest to taka możliwość przystąpienia, ale też taka weryfikacja tej osoby następuje. A żeby nie było to chwilowy kaprys, ponieważ wiążemy się już z sobą na długi okres czasu, no i podejmujemy różnego rodzaju projekty, które muszą być dokończone i nie możemy sobie powiedzieć, że dzisiaj mi się to podoba, a tam za dwa tygodnie może już to minie. Rotarianinem to już się tak jest, tak potem na cały czas. Musi to wynikać z charakteru, No i z osobowości, a w klubie naprawdę nie ma tutaj żadnej selekcji, żadnej pychy takiej z tego tytułu, że ktoś przynależąc do tego klubu nie robi już więcej nic, bo jest tylko członkiem tego klubu. Nie, od tego czasu dopiero gdy przystępuje do klubu, do tego czasu zaczyna się praca i każdy coś dla siebie znajduje, albo każdy jest przypisany do projektu, w którym musi uczestniczyć, a są to projekty, które są takie chwalebne, których nie jestem w stanie tutaj wszystkich wymienić. Jest ich tak dużo na rzecz różnych ludzi, na rzecz różnych instytucji, czy to hospicja, czy domy dziecka, czy osoby indywidualne, czy kluby sportowe z mniejszym budżetem. Wszędzie jesteśmy, staramy się w ramach naszych możliwości pomagać. [00:39:44] Speaker L: Klub ma siedzibę w hotelu Feniks w Jelenia Górze. Jak się często odbywają spotkania i ilu członków klub ma w tej chwili? [00:39:54] Speaker M: Teraz jest 27 członków w klubie Rotary Feniks Jelenia Góra. Nazwa również jest miejscem i siedzibą. [00:40:04] Speaker L: Hotel i siedziba klubu mieści się w Jeleniej Górze w hotelu Feniks, bardzo miłym, sympatycznym obiekcie przy ulicy 1 Wojakołodworca. Panie prezydencie, ile kosztuje składka? Czy rzeczywiście trzeba być bardzo bogatym, żeby należeć do klubu Feniks? [00:40:20] Speaker M: Składka miesięczna jest wartości 100 zł. Nie ma to żadnego tam jakiegoś wielkiego obciążenia dla budżetu. Oprócz tego, że wszyscy są aktywni zawodowo z naszych członków, także każdy bez żadnego problemu ponosi taką składkę. A te pieniądze są przeznaczane i tak na pomoc dla innych, bo w tym momencie musimy własnych środków, które są właśnie z tego rodzaju wpłat również i ze składek przemaszerowują na rzecz innych, ażeby dalej czynić dobro. [00:40:51] Speaker L: Podstawą też rotariańskich grup wszędzie jest wzajemna życzliwość i sympatia członków. Co w klubie robimy, bo nie ukrywam, że jestem również członkiem tego klubu. Niech Pana Skarbie powie z punktu widzenia prezydenta, co robimy, aby właśnie było nam ze sobą dobrze, byłoby o czym rozmawiać, żeby te nasze spotkania nie koncentrowały się tylko i wyłącznie na tym, komu by tu na wszelką cenę pomóc. [00:41:16] Speaker M: W ogóle same spotkania nasze są w sobie bardzo ciekawe, ponieważ jesteśmy nietuzinkowymi ludźmi i potrafimy też sobie urozmaicać te spotkanie poprzez, nie wiem, spotkanie w BWA w Jeleniej Górze po to, żeby się troszeczkę nasłuchać o sztuce i nauczyć tej sztuki. Spotykamy się, nie wiem, w Janowicach Wielkich w Kościole Zieloświątkowców, żeby posłuchać, coż tam ma pastor nam do powiedzenia, żebyśmy się nauczyli również, co to są Zieloświątkowcy. No i takich przykładów by można całe mnóstwo wymieniać. Spotkamy się, nie wiem, w Miedziance, tam gdzie produkuje się piwo. Nauczyliśmy się, chociaż zobaczyliśmy, zwiedziliśmy w jaki sposób produkuje się piwo. Mieliśmy spotkanie z byłym dyrektorem Miedzianki, byłym dyrektorem. kopalni w Kowarach Uranu, który w Miedziance na spotkaniu nam zaczął historycznie opowiadać, skąd się wzięła ta kopalnia, ile się tam wydobywało, w jaki sposób radzili sobie górnicy. Także też bardzo ciekawe te spotkania. Również artystyczne, wyjścia do teatrów, także integrujemy się w każdy możliwy sposób. Od czasu do czasu spotykamy się na jakimś balu charytatywnym również, gdzie te pieniądze z licytacji różnych przedmiotów zostają przekazane na rzecz innych. Także to nie jestem w stanie tego wszystkiego tutaj wymienić, ponieważ to jest tak na bieżąco koordynowane. Każdy, kto ma fajny pomysł i go przegłosowujemy, to w tym momencie razem się tam spotykamy w nowym miejscu i uczymy się czegoś nowego. [00:42:51] Speaker L: Panie prezydencie proszę jeszcze uprzejmie powiedzieć gdyby ktoś był zainteresowany przystąpieniem do tego klubu to co ma zrobić. [00:43:01] Speaker M: Zapraszamy do hotelu Feniks do recepcji i tam państwo uzyskacie wszelką informację ponieważ dyrektorem tego hotelu jest też nasz członek i odpowie na wszystkie pytania w jaki sposób można się skontaktować i kiedy są spotkania. Zapraszamy na takie spotkanie. W takim razie do zobaczenia. [00:43:21] Speaker L: Dziękuję panu bardzo. Rozmówcą dzisiaj był pan Krzysztof Waleryk, prezydent Rotary Klubu Feniks, klubu, który gromadzi około 30 osób mieszkańców Jeleniej Góry i powiatu różnych zawodów, który nie jest klubem elitarnym, którego cerchą i głównym celem jest pomoc innym ludziom ponad własne potrzeby. Dziękuję za rozmowę. [00:43:43] Speaker M: Dziękuję bardzo. [00:43:49] Speaker A: Nie zakocham się tej wiosny już w nikim Choćby śpiewem się zaniosły słowiki Choćby zapachnialy wszystkie jaśminy Choćby zaplakaly wszystkie dziewczyny Ojej Dziewczyny Dziewczyny Dziewczyny Ojej Dziewczyny Nie zakocham się tej wiośnie na przekór. No i chyba słusznie właśnie w tym wieku, Trzeba umieć się wycofać za ręki, Gdy zaczyna służyć sofa do drzemki. [00:44:37] Speaker E: Ojej! [00:44:38] Speaker A: Do drzemki. Do drzemki, do drzemki. [00:44:42] Speaker K: Ojej! [00:44:43] Speaker A: Do drzemki na wioskę. Nie uwikłam się z tą wiosną w ten wątek. Górę w tobie wziął po prostu rozsądek. Nie usłucham ja tej wiosny zupełnie. Postulatów jej najprostszych nie spełnię. [00:45:08] Speaker E: Ojej! [00:45:09] Speaker A: Nie spełnisz? Nie spełnię, nie spełnię. [00:45:13] Speaker E: Ojej! [00:45:14] Speaker A: Nie spełnię. [00:45:16] Speaker E: Jej, jej! [00:45:21] Speaker A: Nie, nie pójdę ja tej wiośnie na rękę Serce w żadno mi nie wrośnie, panienkę Za to darzę cię z tymą nareszcie Zakochanym ja się zimą już wcześniej Ojej! Już wcześniej? Już wcześniej, już wcześniej Ojej! Już wcześniej Ojej! [00:45:58] Speaker C: Pora na felieton. Za chwilę usłyszą Państwo głos Marii Woś, dziennikarki radiowej. Wspaniałej felietonistki. Jej felietony wzruszają każdego. Osoba związana ze Lwowem, o którym często pisze. Maria Woś przed mikrofonem. Felieton w Radiu Xon. [00:46:33] Speaker F: Jak [00:46:44] Speaker E: tylko rozpoczął się karnawał, ludzie zaczęli się żenić. Nie no, spokojnie, nie tak znowu. Ale ruch w tym względzie w każdym razie zrobił się trochę większy. Takie przynajmniej odniosłam wrażenie po ostatnim zamieszaniu. jakie wybuchło niedawno w moim znajomym blokowisku. Żenił się pewien młody człowiek z siódmego piętra. Opowiadała mi jego znajoma sąsiadka, że jak już zaczęli z przyszłą panną młodą obmyślać stroje, to się wydało, że pan młody nie umie zawiązać krabata. Obleciał cały dziesięciopiętrowy blok i okazało się, że nie ma takiego, co by umiał. – Jak to być może? – cudowała się pewna starsza, samotna dama, którą też w tej sprawie odwiedził. – Pan nie umie? – A pani umie? – odpyskował przyszły pan młody. – No ja nie umiem, ale ja... – Ale pan chyba miał tatusia. – A pani miała mężusia? – Czas, czas! – poleciały drzazgi ze starych drzwi. Taki niewinny kawałek szmatki, a jakie to rany w sercu przy okazji się otwierają. Nigdy nie wiadomo, gdzie kogo zaboli. i co zdradzi jakąś skrywaną osobistą tajemnicę albo kompleks. Jak sama nazwa mówi, odpowiednie wiązanie krawata to węzłowa sprawa. Czytam w internecie, znalazł się jakiś domorosły językoznawca, jakiś amator poszukiwania etymologii. Jak sama nazwa mówi, niby która nazwa? Węzłowa sprawa? Ale dowcip. No więc parę osób się obraziło, parę się pokłóciło, Tylko pewna pani kapitanowa zachowała się spolegliwie jak zwykle, bo zapewniła, że jej mąż na pewno krawat umie świetnie zawiązać. Zresztą w zeszłym roku wiązał synowi kuzynki, tyle że w tej chwili jest w rejsie. A kiedy wraca? No niedługo. To poczekamy. Już sobie wyobrażam samopoczucie pana kapitana, kiedy miał świadomość, że czeka na niego cały blok. Cała, choć jak wiadomo niekompletna, rodzina pana młodego i można powiedzieć wszystkie przeszłe i przyszłe jego pokolenia. To znaczy ewentualne, hipotetyczne przyszłe jego pokolenia, które narodzą się, o ile małżeństwo zostanie zawarte, a ślub się odbędzie, oczywiście po uprzednim zawiązaniu krawata. Obciążenie potworne. To też nic dziwnego, że kiedy inkryminowanego dnia pan młody co chwila dzwonił do drzwi pani kapitanowej, czy już, Pan kapitan miotał się na autostradzie, aż wreszcie samochód mu się zepsuł i ledwie dotarł do domu w ostatnim możliwym terminie przed ślubem. A już los przyszłych pokoleń pana młodego zawiesł na granicy możliwości. Ale pan kapitan raz, dwa umył ręce, poszedł do sąsiadów, zawiązał pięknego windsora, po czym wróciwszy do domu, zaklął w kącie po marynarsku i powiedział, a tfu, a dajcie, żeby mi spokój z tymi smarkaczami. No ten pan młody to jeszcze, jak na dziś, ale to jego towarzystwo? Toż ja się lepiej ubieram na barkę, do roboty. A takie spodnie jak oni, lepsze, to u mnie idą na czyściwo. Ale na zachodzie to samo, jeszcze gorzej. Łachmaniarstwo po prostu. U nas to jeszcze przynajmniej dziewczyny jakoś wyglądają. Ale za to jak przeklinają! Jakie wulgarne! Gorsze niż chłopcy! – pośpieszyła z krytyką pani kapitanowa. I słusznie. Ja też wiem coś o tym. Zwłaszcza kiedy zdarza mi się czasem jechać z radia nocnym autobusem i na przystanku przy Kazimierza Wielkiego wsiada stado młodziutkich dziewczyn. Wracają pewnie z jakichś knajp w rynku o mniej więcej godzinie w pół do pierwszej, w pół do drugiej czy w pół do trzeciej w nocy. W tych godzinach ten autobus tam jest. z chłopakami lub same, ożywione i strasznie hałaśliwe, w stanie wskazującym na spożycie i piekielnie ordynarne. Myślę sobie, gdzie są ich matki? Czy mają pojęcie, co w tej chwili robią, gdzie są i jak się zachowują ich dzieci? I wielokrotnie już sobie obiecywałam, że opiszę to w najbliższym felietonie, bo właściwie to mój obowiązek, bo naprawdę obserwuję to w nocnym Wrocławiu. No i wreszcie dziś mi się to udało, przy okazji opowieści, no może trochę zwariowanej, o krawacie. Ale niech państwa ten ton nie myli, w relacji o dziewczynach z nocnego autobusu nie ma cienia przesady. Po prostu chamiejemy w strasznym tempie i osuwamy się w byle jakość. Pamiętam, już ze 40 lat temu narzekała nasza koleżanka reżyser, że coraz trudniej wystawiać w teatrze dramat romantyczny czy inny rodzaj spektaklu kostiumowego. bo już prawie nikt nie umie nosić fraka czy krynoliny i nie ma kogo naśladować. Ciągłość została zerwana. Z rozgrzewnieniem wspominam cudowne spektakle Krystyny Skuszanki z lat sześćdziesiątych, Fantazego czy Sen Srebrny Salomei, których z taką gracją nosiła suknię Anna Lutosławska. A w dzisiejszym teatrze aktorzy już chyba w ogóle nie muszą umieć nosić kostiumu, oni muszą raczej umieć się rozbierać. I chyba nie uczą się już takiej dekcji, żeby ich szept był słyszalny w ostatnim rzędzie sali teatralnej. W nowoczesnych sztukach chodzi się na ogół w byle jakich szmatach i mówi się byle jak. Opowiadał w większym gronie pewien profesor, że jego syn, zapytany niedawno o temat ostatniej lekcji polskiego, pokazał zapisane i analizowane na lekcji wulgaryzmy. Ja dotąd myślałem, skomentował to profesor, że szkoła powinna oduczać wulgaryzmów, a nie o nich uczyć. Że uczenie o wulgaryzmach jest naprawdę zbyteczne. Czy zamiast dawnego kształcenia w kierunku wzbogacania swojego osobistego języka, teraz trzeba uczyć, jak całą rzeczywistość opisać i wyrazić za pomocą tych słynnych czterech ordynarnych słów i ich derywatów? Niedawno w filharmonii na koncercie zatytułowanym Muzyka sacra, muzyka profana, prezentującym muzykę wiedeńską XVIII wieku, gdzie msza koronacyjna Mozarta przeplatała się z kolejnymi częściami pierwszej symfonii Beethovena, było mnóstwo uroczej, sympatycznej młodzieży, która usiadła wszystkie schodki sali koncertowej. Widać było, że naprawdę chcą i umieją słuchać. Na pewno była to młodzież muzyczna, bardzo sympatyczna. ale jej odzienie to nie były szaty godowe, to były po prostu szmaty, ponaciągane, byle jakie, a u niektórych wręcz brudne. Ja nie myślę, że do filharmonii musi się chodzić we fraku i w muszce. Nie, tak może być ubrany tylko dyrygent i to nie zawsze tak jest. Te surduty i czarne koszule McCreasha i Filipe von Herewege też mi się podobają, czy nawet ta bluza Minkowskiego. Na takich dyrygentach to o wiele sympatyczniej wygląda niż frak przy takiej muzyce, jaką oni dyrygują i przy takim sposobie dyrygowania. No, ale jak się jest mężczyzną, to są takie okoliczności, kiedy trzeba włożyć garnitur i wtedy warto by jednak umieć zawiązać krawat. Ach, olśniło mnie! Już wiem, dlaczego młodzi tak niechętnie teraz zawierają małżeństwa, choć tak chętnie, bez wahania i bez pruderii, Zakładają wolne związki, niezawodowe, nie? Wiem dlaczego tak niechętnie idą do ślubu. Po prostu prawie nikt nie umie zawiązać krawata. [00:54:57] Speaker C: Dzisiejsze spotkanie dobiega końca. Dziękujemy Państwu. Program zrealizował dźwiękowo i technicznie Damian Łyczak, a ja żegnam się w imieniu autorów i realizatorów. Przyjemność zapowiadania miał Leszek Kopeć. Żegnają się Pani Eulalia, zapomniałem nazwisko naszej nowej współpracownicy z Warszawy, Pani Eulalia Stanisław Schubert, Maria Woś. Dziękuję Państwu za wspólne spotkanie i mam nadzieję, że będą Państwo polecać magazyn społeczno-kulturalny Radia Axon Kaleidoskop. To wszystko. Święta niebawem, a więc proszę nie dać się zwariować szołów i zakupów i pamiętać, że musimy zachować rozsądek. Do usłyszenia.

Other Episodes

Episode

April 25, 2025 00:58:20

Kalejdoskop Radia KSON z dnia 25-04-2025

W kolejnej audycji Kalejdoskop, Stanisław Szubert rozmawia z Dorotą Dziedzic, aktywną seniorką i wolontariuszką, o jej projekcie **"Każdy dom ma swoją historię"**, który ma...

Listen

Episode

April 18, 2025 00:59:15

Kalejdoskop Radia KSON - 18.04.2025

Audycja „Kalejdoskop Radia KSON” ma charakter społeczno-kulturalny i łączy tematykę bezpieczeństwa oraz kultury, prezentując rozmowy i refleksje ważne dla lokalnej społeczności. W pierwszej części...

Listen

Episode

May 30, 2025 00:59:20

Kalejdoskop Radia KSON - 30.05.2025

Ten odcinek "Kalejdoskopu" Radia KSON, prowadzony przez Stanisława Firszta, Stanisława Schuberta, Damiana Łyczaka i Dariusza Marchewkę, rozpoczął się piosenką zespołu Kombi Black and White....

Listen