Episode Transcript
[00:00:00] Speaker A: Słuchasz Radiaxxon?
[00:00:03] Speaker B: Słuchaj nas!
[00:00:06] Speaker C: Kalejdoskop Radiaxxon Kalejdoskop Radiaxxon
[00:00:31] Speaker D: Dzień dobry, dzień dobry. Witam państwa bardzo gorąco w magazynie Kalejdoskop Radiaxon. To magazyn społeczno-kulturalny.
Witam w imieniu realizatorów i autorów naszego spotkania.
Aby zrobiło się jakoś tak ciepło na duszy i wiosennie myślę, że zapowiem pierwszy utwór, który poprawi nastrój tym, którzy może nie są w dobrym humorze i sprawi, że ci, którzy mają dobry humor uśmiechną się, bo to przecież wiosna, szanowni państwo.
Uwaga, uwaga, więc zaczynamy.
Andrzej Rosiewicz lubię wiosnę.
[00:01:31] Speaker E: Lubię
[00:01:38] Speaker F: wiosnę, kiedy kwiatem kwitną dzy, wtedy bardziej lubię Ciebie, a mnie Ty. Gdy jaśminy pachną, wiosny pierwsze znak, serca łatwo znajdą, jeden wspólny takt, wspólny rytm.
Ty i ja, kiedy w trawie grają wiersze, wtedy łatwiej pisać wiersze, przeszła wiosna, niech trwa. Tirli, tirli, tirli, la, la, la, la, la, Tirli, tirli, tirli, la, la, la, la, Tirli, tirli, tirli.
[00:02:10] Speaker G: Ptaszek, ptaszek.
[00:02:12] Speaker F: La, la, la, la, la, Tirli, tirli, tirli, la, la, la, Kiedy w trawie grają wiersze, wtedy łatwiej pisać wiersze. Przyszła wiosna, wiosna, wiosna, wiosna. Przyszła wiosna, niech trwa.
Duszy jakoś tak błękitnie, gdy dookoła wszystko kwitnie.
Człowiek cieszy się i każdy cieszy zwierzę. Żabka kocha jeża, żabkę kocha jeż. I wystarczy jedna chwila, chwila, dwie. Larwa zmienia się w motyla, larwy, dwie. Mrówki w trawie się kochają, świerszcze wdzięcznie przygrywają. Przyszła wiosna, niech trwa.
Czubi gawaraj, czubi gawaraj, ajjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj Przyszła wiosna, wiosna, wiosna, wiosna! Przyszła wiosna, wiosna, wiosna!
[00:03:56] Speaker D: Mam nadzieję, że wiosenny nastrój mamy już i że cieszymy się, bo zbliżają się święta Wielkiej Nocy. Coraz bliżej do tych świąt. A co usłyszymy dzisiaj w kalejdoskopie?
Najpierw będziemy hucznie świętować czterolecie klubu kibica.
Czterolecie klubu kibica osób niepełnosprawnych. Kto by to pomyślał, że to już cztery lata.
Będą rozmowy z różnymi ludźmi związanymi z klubem kibica osób niepełnosprawnych w Jeleniej Górze.
Zapraszam gorąco.
Następnie będziemy rozmawiać o paraolimpiadzie i o paraolimpijczykach. Dowiemy się jak to wszystko wypadło i Dlaczego tak, a nie inaczej?
Od 1 lutego wdrożono w naszym kraju system faktur.
O tym systemie faktur usłyszymy również w dzisiejszym magazynie.
Będzie o tym mówił najprawdziwszy księgowy.
Ja celowo nie wymieniam nazwisk, bo rozmówców przedstawiać będą ci, którzy będą z nimi prowadzili rozmowy.
Na końcu magazynu zaprosimy na felieton Marii Woś.
Wzgubiony pierścionek, tak nazywa się ten felieton, a o czym będzie?
Cudowna, wspaniała pani redaktor, która pisze w taki sposób, że serce w człowieku po prostu bije żywiej.
Całość technicznie zrealizuje Damian Łyczek.
A przyjemność zapowiadania poszczególnych pozycji ma Leszek Kopeć.
Zgodnie z zapowiedzią teraz o klubie kibica osób niepełnosprawnych. Zapraszam.
[00:06:14] Speaker H: W drugiej sali sejmiku dalszy ciąg obrad, a myśmy poprosili do sąsiedniej sali, gdzie jest spokój pana Rafała Srokę.
No tak, to z tych Sroków, pan Eugeniusz Sroka to ojciec polskiego młodzieżowego sportu. No a dzisiaj jego syn pełni dojrzały już trener sportowy. Zaraz on o sobie wszystko powie.
[00:06:34] Speaker I: Proszę bardzo.
[00:06:35] Speaker J: Więc mam na imię Rafał Sroka, a ja obecnie jestem trenerem drużyny seniorek klubu sportowego WIHO Zielenia Góra.
Natomiast dzisiaj o tym powiedziałem, bo to było wielkie przeżycie dla mnie. Pamiętam jak w 2021 roku mieliśmy kontuzję naszej zawodniczki i tutaj właśnie dzięki wsparciu mogliśmy w radiu powiedzieć i nagłośnić tą historię. Skończyło się to udaną akcją charytatywną zebraniem pieniążków na kontuzję, to wówczas było zerwanie więzadeł krzyżowych, no i dziewczynka wróciła do zdrowia, a ja dzięki temu odnowiłem dalsze znajomości z wybitnymi sportowcami, którzy mi przysłali wówczas koszulki na tą akcję charytatywną i w ślad za tym jedna z zawodniczek zdecydowała się, żeby z nami zagrać na poziomie drugiej ligi i dzięki temu awansowaliśmy do pierwszej ligi. Potem nam pomogła No i jeszcze dwa lata minęły i udało nam się wejść do ekstraklasy. Natomiast w 2021 roku właśnie rozmawiałem z panem Stanisławem na temat tego, że pan Stanisław mi powiedział, że będzie piękna historia dla klubów sportowych w Wielniej Górze, bo zakładany jest Karkonoski Klub Kibiców Niepełnosprawnych. I zupełnie przypadkowo, podczas wynajmów mieszkań dla sportowców, poznałem pana Mariusza Marczaka.
Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że będzie to prezes klubu, natomiast wiedziałem już, że ten klub powstanie i chwilę później pan Mariusz mi powiedział właśnie, że będzie tym prezesem tego klubu. Także z miejscem tutaj, w którym dzisiaj się znajdujemy, czwartej rocznicy Harkonowskiego Klubu Kibiców Niepełnosprawnych, Właśnie wracam tutaj bardzo z wielkimi, radosnymi emocjami, dlatego że będą mi się zawsze kojarzyły z sukcesami sportowymi naszego klubu.
[00:08:24] Speaker H: Panie Rafale, niech pan łaskawie powie, jak pan patrzy na trybuny z pozycji boiska sportowego, proszę powiedzieć coś o tej publiczności.
Czy te chamskie zachowania kibiców to już jest historia, czy jeszcze się zdarzają i jaki wpływ ma na ten spokój i taka kultura obcowania naszych kibiców?
[00:08:44] Speaker J: Więc generalnie sporty zespołowe, te halowe, charakteryzują się bardziej takim kulturalnym dopingiem. Natomiast jest bardzo mało w Polsce jeszcze takich klubów, m.in. jak Karkonoski Klub Kibiców Niepełnosprawnych, które tak mocno wspierają, bo oni zarówno byli ze mną w Atlas Arenie w Łodzi w 2022 roku, to dodawało siły moim dziewczynkom. W 2025 roku byli ze mną w Poznaniu, gdzie żeśmy walczyli awans w Ekstraklasy, przyjechali bardzo liczną grupą i ich obecność Na pewno pomaga emocjonalnie drużynie, bo bardzo kulturalnie, ale też i tak żywiołowo kibicują i wspierają nasz zespół. Ma to duży wpływ na kulturę kibicowania. Właśnie te kluby mają ogromny wpływ, dlatego że one pokazują, jaki powinien być kierunek kibicowski.
My jesteśmy bardzo zadowoleni i również mi kluby Takie jak Poznań czy Kraków informowały mnie o tym, Korona Kraków i MUKS Poznań o tym, że fajny macie klub kibica i to nam się bardzo podoba. Ja powiedziałem, że to nie jest tylko nasz klub kibica, bo oni jeżdżą z wszystkimi zespołami, zarówno z piłką ręczną, jak i koszykówką, jak i piłką nożną. a natomiast są dla nas ogromnym wsparciem. I to jest bardzo ważne, że pokazują zdrowy sposób kibicowania, natomiast są takimi kibicami, którzy wspierają, do boju zagrzewają i zawodnik na boisku, bo nieraz mi zawodniczki mówiły, czują to wsparcie. Kiedyś fajnie ktoś powiedział w telewizji, że mamy taką społeczność kibiców taką bardziej teatralną i właśnie ludzie z krakowskiego klubu kibica niepełnosprawnych sprawili, że zrobiło się bardziej żywiołowo.
[00:10:30] Speaker H: Aż miło to słuchać, ale jeszcze niech pan mi powie, czy bariery architetoniczne, które występują na wielu sportowach, może szczególnie tych peryferyjnych, czy one dalej są uciążliwe i w jaki sposób te problemy są rozwiązane? Czy pan też ma taką wrażliwość, że patrzy pan na tę dostępność obiektów sportowych?
[00:10:50] Speaker J: Tak, no to już teraz mówię, jest wiele obiektów nowych, w których już są stwarzone warunki do tego, żeby kibice niepełnosprawni mogli na tych halach swobodnie sobie wjechać i zająć miejsce, bo wiadomo, że niektórzy są na wózkach i to nie jest dla nich takie proste, więc to już przy tych nowych obiektach one są w ten sposób przygotowywane. Tutaj też na Sudeckiej na hali stworzono pewnego rodzaju nowum, więc tutaj Jeszcze niestety nie wszędzie, bo te starsze obiekty, tak jak np. hala na Reymonta w Krakowie, która stoi już od ponad 120 lat, no to one nie mają takich możliwości, w których można by było architektonicznie zmienić strukturę budynku, no bo jednak budynki te sportowe, hale są już starszej generacji. Natomiast te nowe obiekty już zaczynają powoli spełniać te oczekiwania, by każdy kibic mógł być na hali.
[00:11:48] Speaker H: Panie Rafale, serdecznie dziękuję, że wyszedłeś z sukcesów nie tylko sportowych, ale tutaj kibicowskich także. Proszę od Radia Xon serdecznie pozdrowić ojca Eugeniusza.
[00:11:58] Speaker J: Serdecznie dziękuję. Wielka sprawa wrócić tutaj po czterech latach z sukcesami.
[00:12:04] Speaker H: Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę. Dziękuję.
[00:12:07] Speaker C: Kalejnoskop Radia Xon.
[00:12:18] Speaker H: Przed mikrofonem pan Jarosław Tereszkiewicz, postać znana choćby z tego, że w wielu naszych audycjach Góralskiego Radia mówił o swoich pasjach związanych z podróżą po południowej Ameryce pośród India. Czy dzisiaj też ze spokojem pan by się wybrał na taką wycieczkę, panie Jarku?
[00:12:39] Speaker C: Ja byłem przygotowany, tylko że miałem operację w tej chwili na biodro i czekam po prostu na rekabilitację, także Ten rok raczej mi odpada.
[00:12:50] Speaker H: No ale z względów politycznych bezpiecznie nam się poruszać?
[00:12:54] Speaker C: Ja zawsze się czułem bezpiecznie tam.
[00:12:57] Speaker H: No ale wróćmy do dzisiejszej uroczystości. Pan Jarosław jest żywym uczestnikiem klubu kibica osób niepełnosprawnych. Proszę o swoje refleksje w związku z czteroleciem tego klubu.
[00:13:11] Speaker C: No, ja się bardzo cieszę, że taki klub w ogóle powstał i że mogę się spotykać z fajnymi ludźmi, no nie, bo w tej chwili ciężko w społeczeństwie, bo to jest tak rozbite, no nie, tam politycznie, różnie, no nie.
A tutaj spotykamy się na różnych spotkaniach, na wyjazdach, no nie, i jesteśmy taką jedną wielką grupą.
[00:13:36] Speaker H: I to jest wspaniały powód do integracji.
[00:13:38] Speaker C: Tak, to jest właśnie powód, wcześniej tam Jak się wspinałem, no to byli moi koledzy, alpiniści, wspinacze.
No w tej chwili to mówię po tych moich doświadczeniach niestety.
Musiałem z tego się wycofać, no teraz podróżuję bardziej indywidualnie już całkiem.
Podróżuję po Amazonii, po Ameryce Południowej i Środkowej.
[00:14:03] Speaker H: No i muszę panu powiedzieć, że mamy wiele telefonów i zaproszeń pana tutaj nasze spotkania.
Niech pan przygotuje sobie taką obrazową prezentację tych swoich spotkań.
Pan Jarosław jest po tracheotomii, czyli też po usunięciu krdzani, rewelacyjnie się zrehabilitował. Słyszycie Państwo, że mówi z małą chrypką, ale wszystko jest zrozumiałe, podczas kiedy ci, którzy nie prowadzą takiej rehabilitacji, bardzo często nie mogą wydobyć z siebie głosu. To jest wspaniała postać i pewno wspaniała postawa dla takiej odporności społecznej, odporności psychicznej i gratulujemy Panu tego, że Pan cały czas, mimo wieku 64 lata, że jest tak bardzo aktywny. Panie Jarku, serdecznie dziękuję za rozmowę.
[00:14:52] Speaker C: Dziękuję również i zapraszam na prezentację. Robię prezentację.
Ostatnia prezentacja to była w Szczelarskiej Porębie na Festiwalu Górskim.
Teraz będę miał w Lublinie też tam. Moi znajomi z mojego starego klubu robią takie spotkania, spotkania z ludźmi gór i Na początku kwietnia będę miał znowuż prezentację.
[00:15:17] Speaker H: Faniale. Będziemy z panem w kontakcie. Dziękuję za rozmowę.
[00:15:25] Speaker E: Słuchają
[00:15:32] Speaker D: państwo magazynu społeczno-kulturalnego Kalejdaskop Radia XON. Przed nami druga część rozmowy związanej z klubem kibica osób niepełnosprawnych. Cztery lata istnienia tego klubu i tak wiele się wydarzyło.
Warto o tym posłuchać. Zapraszam.
[00:15:55] Speaker H: Przed mikrofonem sportsmenka i trenerka. Proszę przedstawić.
[00:15:59] Speaker K: Nie, już nie trenerka. Jestem na emerytury. Skończyłam z piłką ręczną i teraz odpoczywam po 47 latach. Odpoczywam od piłki ręcznej.
[00:16:11] Speaker J: Dila Samadowa.
[00:16:12] Speaker H: Proszę Panią, ile Pani tutaj w Polsce ćwiczyła tych pokoleń młodych dziewczynek piłki ręcznej?
[00:16:18] Speaker K: Oj, może wszystkich roczników, jeżeli wziąć razem, pięćdziesiątka, sześćdziesiątka będzie.
[00:16:26] Speaker H: No dobrze, i tak w skali 1 do 5, gdyby Pani miała ocenić swój efekt sportowy i wychowawczy, to na ile Pani by oceniła te efekty?
[00:16:34] Speaker K: Jeżeli chodzi o naszą miejscowość, że ja tutaj więcej czasu przybywałam, więcej czasu tutaj jakby zaczęłam trenerską pracę, ja bym nie oceniła nie na 5, a na 10. bo akurat dyscyplina piłka ręczna, jeżeli chodzi o młodzież, to były sukcesy wśród gier zespolowych, gdzie zdobywali Mieszczostwa Dolna Śląska, gdzie zdobywali brązowe medale Mieszczostwa Polskich, ale to jest zaszczyt, promocja i lenie góry.
[00:17:01] Speaker H: No a jak to teraz Pani ocenia, z perspektywy emerytki, ale przecież bardzo aktywnej dalej?
[00:17:07] Speaker K: Czas pokaże, bo nowych ludzi zawsze jest. Nowych ludzi może ponownie będą jakoś prowadzić.
Także czas pokaże, jaka historia będzie dalej piłki ręcznej w Jeleniu Górze.
[00:17:19] Speaker H: Proszę mi nam powiedzieć, Pani patrzyła na trybuny i na kibiców z boiska sportowego. Na ile właśnie taki dobry duch, dobre kibicowanie jest takim kolejnym dobrym motywem dla zawodników?
[00:17:36] Speaker K: Na pewno, bo wasz klub, który był praktycznie na wszystkich naszych meczach obecnych tutaj w Jeleni Górze oraz jak przyjeżdżali na wyjazdowych meczach, gdzie robili nam niespodziankę.
Powiem tak, że ten hałas, ta adrenalina, którą oni dawali, to jest bardzo duże, motywuje zawodniczkę, nawet przygrywając ona widzi, że Jaki hałas, jak kibicują, jaka energia idzie od kibiców, to jest bardzo duże znaczenie. Przy pustych trybunach ciężko grać, a jak jest ludzi, którzy oddają się i jak najmocniej podtrzymują zawodnika, zawsze mówię, że kibic to jest ósmy zawodnik na boisku, A przede wszystkim, jak my niespodziewanie na przykład wychodziliśmy na halę w innej miejscowości, w Poznaniu, w Warszawie, w Lignicy i nagle słyszeliśmy Jelenia Góra, ci nasi szaliki byli, to pan nie wyobraża, jak to jest przyjemnie, że jesteś w obcym miejscu, a tutaj swoi, którzy przyjeżdżają i robią taki halas na sali.
[00:18:40] Speaker H: 4 lata Karkonoskiego Klubu Kibica, osób niepełnosprawnych, wpisuje się pięknie w 25-lecie Karkonoskiego Sejmiku, osób niepełnosprawnych, które nam przychodzi w tym roku obchodzić. Niech pani powie, jak pani przez 4 lata ocenia działalność tego klubu.
[00:18:58] Speaker K: Bardzo pozytywne, bo żeby ludzie, którzy nie ukrywajmy, nie mogą np. pozwolić sobie na co dzień gdzieś tam chodzić, gdzieś tam wyjeżdżać, to co robi ten klub, wyjeżdżając i na dalekie wyjazdy, i na różne dyscypliny, piłka nożna, żużyr, kaszykówka, Różnie robią imprezy w górach, gdzie integrują się i integrują nas też z klubem.
To jest piękna sprawa. Powiem, że Facebook działa bardzo fajnie, że daje informacje dla wszystkich, bo to idzie na całą Polskę. I Jelenia Góra to jakby wyskakuje, że to jest klub kibice niepodległościowych Jeleni Góry. i ludzie widzą jak działa ten klub, w jakim kierunku idzie i jak pięknie ludzie z uśmiechem na meczach oddają się widać na twarzach kibiców.
[00:19:55] Speaker H: Chyba też troszeczkę wpływają to zachowanie, ten spokój, ten dobry spontan wpływa również na uspokojenie nieraz huligańskich zapędów kibiców.
[00:20:06] Speaker K: Na pewno, bo pokazuje jak kulturalna, przecież fajny sposób, radosny sposób można kibicować.
[00:20:14] Speaker H: No i tak proszę państwa wpisujemy się w fakt, że Karkonoski Klub Kibica Osób Niepełnosprawnych potrafi uczyć może i wychowywać. A gościnią naszą była pani Gila. Dzisiaj mówi, że już emerytka, ale ja myślę dalej duchem sercowym mieszkanka i kibic sportowy naszego miasta i regionu. Dziękuję pani za rozmowę.
[00:20:35] Speaker K: Dziękuję bardzo.
[00:20:38] Speaker E: Wiosna,
[00:20:51] Speaker L: wiosna, wiosna, wiosenny pierwszy wieczór.
Wiosna, wiosna, wiosna i ciepły wiatr wśród drzew.
I blade śnieżyczki wychyną na świat do słońca całunków i liśnień. I w sercu tajemny rozchyli się kwiat i potem nadejdzie ten dzień, kiedy znów zachwitną biały.
Z brylantowej rosy, z wonnej mgły.
W parku pod platanem, pani siądzie z panem, da mu słodkie usta rozkochane.
Kiedy znów zakwitną białe psy, bzów aleją parki, Powiem on to najprościej, że jest czas miłości, bo zakwitły przecież białe bzy.
Wicher nocą szepce kroplami ciepłych dżdżów, cudną białą bajkę o kiściach białych bzów.
jak trudno po nocy uwierzyć tym snom gdy śnieg chłodny skrzysie i lśni że słońce w świat wejdzie jak w jasny swój dom że przyjdą cudowne te dni kiedy znów zakwitną Z brylantowej rosy, z wonnej mgły.
W parku pod platanem, pani siądzie z panem, da mu słodkie usta rozkochane.
Kiedy znów zakwitną białe psy, w zupę aleją parki, Powiem on to najprościej, że jest czas miłości, bo zakwitły przecież białe bzy.
Bo zakwitły przecież białe bzy.
[00:23:40] Speaker D: To jest Kalejdoskop, magazyn społeczny kulturalny Radia KSON.
[00:23:48] Speaker E: Paraolimpiada.
[00:23:56] Speaker D: Niepełnosprawni sportowcy, którzy walczą jak lwy.
O tym warto posłuchać, o paraolimpiadzie.
Zapraszam do mikrofonu gościa, który zreferuje wszystko o paraolimpijczykach. Podsumuje paraolimpiadę.
[00:24:39] Speaker E: Witam
[00:24:46] Speaker B: serdecznie Państwa. Wiktor Żuleński się kłania ze studia ksonowskiego radia.
Zakończyła się nasza już niestety czternasta zimowa Paralimpiada Milano Cortina 2026.
Na koniec naszej tutaj Paralimpiady doszły nas bardzo wspaniałe wieści. gdyż Polska zdobyła kolejny medal na tej Paralimpiadzie.
Był to Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas.
Michał Gołas jest to chłopak niedowidzący.
Startował w slalomie gigancie, w zjazdach i proszę Państwa zdobył srebrny medal dla reprezentacji Polski.
Jego przewodnikiem, jak już wspomniałem, był Kacper Walas. Jest to już drugi medal dla Michała Gołasia, gdyż trzy dni wcześniej zdobył również brązowy medal Szalomie Gigancie. Więc polska reprezentacja zakańcza ten występ w Paralimpiadzie Zimowej Igrzysk Paralimpijskich Milano-Cortina 2026 w dobrym stylu, gdyż zdobyliśmy dwa medale, jak już wspomniałem, Michała Gołasia, więc jest to fajny sukces, gdyż się tak złożyło, że cztery lata temu nie mieliśmy żadnego medalu, więc tutaj dwa medale paralimpijskie, jest to fajny sukces.
Inne nasze osoby, które startowały w tej Paralimpiadzie, również nieźle startowały, nasz taki faworyt do medalu Witold Skupień, był niestety piąty.
Myśleliśmy, że się gdzieś tam zła łapie na tak zwanym pudle, gdyż startował w Pucharach Świata bardzo dobrze, no ale warunki akurat atmosferyczne były takie, że śnieg był stopiony lekko, a Witold jest dosyć dużym facetem i tutaj miał problemy z jazdami, gdyż narty mu się zapadały i zdobył piąte miejsce, ale też świetne. Natomiast na koniec już Paralimpiady z szafeta nasza 4x2,5 km zdobyła 8 miejsce też niezłe.
Liczyliśmy może na 6 gdzieś tak, ale 8 miejsce również jest fajnym osiągnięciem. Ogólnie rzecz mówiąc Paralimpiada wypadła dobrze.
Myślę, że nawet lepiej jak 4 lata temu.
Jest to fajny synoptyk przed następnymi startami. Za cztery lata myślę, że znowu Polacy dobrze wystąpią, gdyż te osoby, które tutaj występowały na tej czternastej zimowej Paralimpiadzie, są to młode osoby, bo na przykład Michał Gołaś ma dopiero 21 lat. Inni, którzy też startowali w różnych konkurencjach zjazdowych, biegowych.
Nawet w snowboardzie występowała nasza jedyna reprezentantka, zdobyła 11 miejsce.
Rokują dobre wyniki na przyszłość.
I to tyle z naszej transmisji z Igrzysk Paralimpijskich Milano-Cortina 2026 rok.
[00:28:15] Speaker E: muzyka muzyczka Muzyka
[00:29:13] Speaker G: w tle
[00:29:28] Speaker E: Muzyka w tle Minły chłopni, bardzo winna jestem ja.
Wino z naszych win wypijmy aż do dna.
A pińcu nie braknie, nie na świecie tym dojrzewającym.
Z Pana winy, że Pan kocha, na ile w sercu sił.
Z mojej winy, że kocha, Dziwne, słodkie i dojrzałe.
Wino z nim w ciepłotkim szarż kilku dniach.
Wino z naszych dni pijemy pan i ja.
Winią was za nierozdrobno myśliczy obcy
[00:32:08] Speaker G: że
[00:32:09] Speaker E: Pan kochał, na ile w sercu sił.
Z mojej winy, że kochałam, pijmy słodkie i dojrzałe wino z winy, w ciemniutkim szarym szkiełku dnia.
Wino z naszej winy pijemy, obcy Napisy
[00:33:45] Speaker D: To jest Kalejdoskop, magazyn stworzone przez społeczność Amara.org społeczno-kulturalny Radia Sonda.
Od 1 lutego wprowadzono nowy system faktur i o tym opowie zawodowy księgowy. Już za moment.
[00:34:11] Speaker I: A ja witam państwa serdecznie informując, że ten sygnał, który jest dżinglem zapowiadającym audycję o pieniądzach, to jest właśnie sypiący się bilon ze skarbonki, być może jakiś tam nasza. Ja witam studio pana Józefa Zabrzańskiego i witam pana sześć tygodni po obowiązku wprowadzenia krajowego systemu ewidencji faktur, czyli XF-u, a ta audycja wtedy nazywała się, czy rzeczywiście diabeł jest taki straszny. Jak pan ocenia dzisiaj, z uwagi na swoją praktykę wieloletnią, a także ten sześcioletni okres przygotowawczy, i brakuje zaledwie dwa tygodnie do obowiązku powszechnego zastosowania KSEF-u we wszystkich operacjach księgowych.
[00:35:02] Speaker M: Dzień dobry, Józef Zabrzański, Księgowy Karkonskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych.
Pytanie jest bardzo rzeczowe i bardzo na miejscu. Albowiem krajowy system e-faktur, faktur elektronicznych, ruszył już 1 lutego.
Jego obowiązek stosowania praktycznie dla wszystkich, którzy sprzedają coś czego miesięcznie wartość przekracza lub jest równa 10 tysięcy złotych, wchodzi już pierwszego kwietnia.
Dlatego też organizacje pożytku publicznego muszą być na ten moment przygotowane. Być może któraś z organizacji pożytku publicznego będzie zmuszona do wystawiania faktur w tym systemie ze względu na to, że ma inną odpłatną działalność statutową bądź też prowadzi działalność gospodarczą.
Jeśli chodzi o karkonoski sejmik osób niepełnosprawnych, takiej działalności nie prowadzi, ale już w tej chwili wykorzystuje możliwości i całe dobrodziejstwo Krajowego Systemu E-Faktur, czyli odbiera faktury od kontrahentów, którzy już wystawiają, od choćby dostawcy energii elektrycznej, dostawcy innych mediów. Przysyłają nam faktury, właściwie nie przysyłają, tylko przysyłają informację, pobierz sobie fakturę z KSEF-u.
Jest osoba umocowana, która odbiera te wszystkie faktury, loguje się, potwierdza ich prawidłowość. Każda faktura ma QR-kod, można bardzo łatwo sprawdzić czy ona jest. No i w podsumowaniu można by było powiedzieć, że tak jak rozmawialiśmy w tej audycji, czy rzeczywiście diabeł taki rogaty i straszny, jeśli chodzi o KSEF, no okazuje się, że tak jak mówiłem, on wcale taki straszny nie jest. Uporządkuje nam przede wszystkim dokumentację, jeśli chodzi o faktury otrzymywane, w przyszłości wystawiane, bowiem one będą przechowywane przez 10 lat właśnie na serwerach rządowych, w systemie XEF-u. Karkonoski Sejmik ma takie oprogramowanie, że również powoduje nieco zautomatyzowanie księgowości. Oczywiście każda faktura musi być podejrzana, musi być zwizualizowana.
Trzeba ją widzieć, żeby było wiadomo, co na niej dokładnie jest.
Albowiem w formacie XML mało kto się rozczyta, co tam jest napisane. Więc wizualizacja do PDF-u. Widzimy na ekranie, jak wygląda faktura, czego ona dotyczy.
i łatwiej jest w tym momencie zadekretować do właściwego dziennika, na właściwe konto, przypisać do właściwego projektu nawet i rozliczyć.
W związku z tym, że faktury są pobierane z KSEF-u, a w przyszłości od 1 kwietnia również wystawiane, jeśli takie będą, mamy przedstawioną również pełną transparentność finansową, albowiem minister widzi 10 lat wstecz, jakie faktury otrzymaliśmy, jakie wystawiliśmy, Mamy również przyspieszenie obiegu informacji, bowiem codzienne przeglądanie, jakie faktury w cudzysłowie weszły do KSEF-u, a my je wystawiliśmy, powoduje, że natychmiast je widzimy. Nie oczekujemy, aż one przyjdą pocztą, aż przyjdą mailem, może nie na ten adres. Po prostu są. No i oczywiście bezpieczeństwo obrotu, jeśli chodzi o obrót finansowy. Mamy możliwość w każdym czasie sprawdzić, czy faktura jest, czy jest prawidłowo wystawiona i generalnie bardzo fajnie to funkcjonuje w karkonoskim sejmiku osób niepełnosprawnych.
[00:38:42] Speaker I: A jak to funkcjonuje w obrocie gospodarczym jednostek poza trzecim sektorem? Pańskim zdaniem.
Czy rzeczywiście te enuncjacje prasowe czy medialne, może i rozpowszechniane przez opozycję, jak to jest jej licznym prawem, że to był znowu nie wypał PN, min niespodziewanych, polegają na prawdzie czy nie?
[00:39:03] Speaker M: I tak, i nie.
Nie, ponieważ zwłaszcza dla średnich i dużych firm, które korzystają z systemów informatycznych jest to bardzo proste rozwiązanie, niewiele zwiększające koszty.
Dla małych jest to raczej neutralne, ale dla mikroprzedsiębiorców powinniśmy skupić się, że jest jakiś koszt wdrożenia, uczestnictwa w szkoleniach, sprawdzenia jak to funkcjonuje, często do kupienia jakiegoś modułu księgowego bądź modułu funkcjonalnego, żeby można było eksportować, ale dla tych całkiem, całkiem najmniejszych, gdzie mówimy o fakturowaniu biznes to biznes, czyli jednoosobowa działalność gospodarcza, nie powinno być większych problemów, dlatego że po zalogowaniu można bezpośrednio w systemie EXEF wystawić fakturę.
[00:39:49] Speaker I: Panie Józefie, pan prowadził również rozmowy z zainteresowanymi organizacjami pozarządowymi spoza KSON-u i w jednym z takich spotkań uczestniczyłem.
Były też ogromne wtedy wątpliwości, czy damy radę, czy w ogóle warto. Czy uważa pan, że po tych pierwszych sześciu tygodniach No i nieco się uspokoiła atmosfera przed tym rogatym diabłem i przeszliśmy jako trzeci sektor, czyli organizacje pozarządowe, dosyć łagodnie do tego za dwa tygodnie dzwonu, który wybije z obowiązkowością wszystkich podmiotów gospodarczych wpisania się w KSEF.
[00:40:32] Speaker M: Jestem święcie przekonany, że jeszcze długi czas będzie Ministerstwo Finansów, jak i Ministerstwo Cyfryzacji poprawiać cały system KSEF-u i w związku z tym minister finansów podał do publicznej wiadomości, że błędy, które powstaną do końca bieżącego roku nie będą skutkowały karami.
Jest to swego rodzaju podanie ręki zwłaszcza do tych naszych najmniejszych organizacji pożytku publicznego, które nie zawsze są w pełni przygotowane, a poza tym nie są też w pełni przygotowane finansowo, bo nawet jeżeli korzystamy z jakiegoś systemu księgowego, to później za każde pobranie faktur lub wysłanie faktur jest tam 20 groszy, 50. 10, w zależności od systemu jaki się wykorzystuje, o ile się go wykorzystuje. Jeśli chodzi o te najmniejsze organizacje również, które są skupione w karkonowskim sejmiku osób niepełnosprawnych, jest problem z opisywaniem faktur podprojekty. Nie ma możliwości anulowania faktury, tak jak było do tej pory, że papierowo źle wystawiłem, ktoś przyszedł odebrać, aha, tu jest źle napisane, to daj tą fakturę z powrotem, ja napiszę na nowo na formularzu, a ta poszła do niszczarki.
czyli do biegu gospodarczego nie trafiła. Każda faktura, która trafi do KSEF-u musi być, jeżeli jakikolwiek jest błąd, musi być wystawiona korekta do tej faktury. Więc to jest dosyć trudne do wdrożenia właśnie wśród organizacji pozarządowych, które często skupiają albo osoby z niepełnosprawnościami albo osoby w wieku senioralnym.
Albo po prostu rzadko się z tym spotykały takie osoby, wykonywały zupełnie inne czynności, a teraz przychodzi jakiś obowiązek.
Myślę, że tak moja osoba, jak również zespoł, który pracuje w karkonoskim sejmiku osób niepełnosprawnych, Jesteśmy w pełni przygotowani na wsparcie członków karkonoskiego sejmiku, a nawet spoza sejmiku.
Myślę, że ten rok pokaże i pomoże wdrożyć wszystkie procedury, wszystkie systemy, a to co najważniejsze, procedurę opisywania i przedstawiania dokumentów do refundacji.
Czego nie ma bezpośrednio w systemie XF, to musi być albo w elektronicznym obiegu dokumentacji, albo w papierowym, czyli drukujemy wizualizację faktury, opisujemy tak jak do tej pory, oddajemy do zapłaty i księgowemu czy księgowej z QR kodem, który sobie sprawdzi na podstawie QR kodu, czy ta faktura dotyczy tej czy innej organizacji i czy też ma wszystkie elementy, o które zabiega księgowość.
[00:43:22] Speaker I: Proszę Państwa, no więc myślę, że spełniliśmy swoje zadanie dzięki objaśnieniom Pana Józefa, że wiele organizacji przestało patrzeć na KSEF z wizją rogatego diabła machającego ogonem.
i że powoli będziemy porządkowali tę gospodarkę, przyłatwiając sobie dojście do projektów, ponieważ to już powiadam jako mantrę, organizacje, które nie piszą projektów, nie wymyślają, nie piszą, a konsekwentnie realizują i rozliczają, właściwie w perspektywie najbliższego czasu muszą Późniwe muszą przestać istnieć. Do tego Państwa zapraszamy. Pan Józef Zabrzęski jest do Państwa dyspozycji nadal. Gdybyście Państwo mieli wątpliwości, bo to poza anteną żeśmy z nim ustalili, gdybyście mieli pytania i wątpliwości proszę dzwonić do Kalkonowskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych w Jeleniej Górze. Numer telefonu 757524254.
Piszcie też na biuromaupaxon.pl albo odwiedzajcie nas od poniedziałku do piątku w godzinach od 10 do 16 w naszej siedzibie na jedynej zamieszkałej wyspie w Jeleniej Górze przy ulicy Osiedle Robotnicze 47A. Panie Józefie dziękuję za rozmowę.
[00:44:41] Speaker M: Dziękuję bardzo. Do usłyszenia.
[00:45:11] Speaker D: Już za chwilę przed mikrofonem pojawi się autorka felietonu Zgubiony pierścionek.
Z wielką radością zapowiadam.
Przed mikrofonem Maria Woś.
[00:45:29] Speaker E: Felieton
[00:45:36] Speaker D: w radiu Xono.
[00:45:48] Speaker G: Na pewnym przybytku rehabilitacji, oczywiście rehabilitacji medycznej, znalazło się ogłoszenie rozpoczynające się od apostrofy. Uczciwy znalazco.
Dalej czytamy. W dniu 10 marca na terenie tutejszej szatni został zgubiony srebrny pierścionek.
Posiada on wielką wartość sentymentalną dla osoby poszkodowanej.
Szczęśliwego znalazcę bardzo proszę o zwrot. Jestem gotowa odkupić go albo ufundować nagrodę.
Tu numer telefonu. Poszkodowana.
Wyobrażam sobie stan ducha poszkodowanej, jej żal i wściekłość, bo nie jest przez nią już posiadany ten pierścionek, który dla niej, jak pisze, posiada wielką wartość sentymentalną.
Posiada wartość. A nie mogłaby po prostu napisać ma wartość?
Posiada słowo nieco książkowe. kwalifikują językoznawcy autorzy dzieła pt. Inny słownik języka polskiego.
Swoją drogą kwalifikacja, jak mi się zdaje, trochę dziwna, bo co to znaczy nieco książkowe? Trochę z książki, a trochę nie z książki? Wobec tego skąd? Z marginesu?
Autorzy słownika wyjaśniają, że słowo posiadać nadaje wypowiedzi odcień oficjalny, a czasem pretensjonalny. No właśnie.
Tu poszkodowana w następnym zdaniu wyznaje z całkowicie bezpretencjonalną szczerością, że dla niej ten srebrny pierścionek ma wartość sentymentalną, więc jego znalazca staje się siłą rzeczy, szczęśliwym znalazcą, wobec niej szczęśliwym. W apostrofie nazwała go tylko uczciwym znalazcą, bo jeszcze odbiorca informacji nie wiedział, że zgubiony pierścionek ma dla niej tę szczególną wartość. Taką, że nawet gotowa jest go wykupić od szczęśliwego znalazca.
czy raczej znalazł czyni, bo ten szczególnej subiektywnie wartości pierścionek został zgubiony w szatni damskiej.
Ciekawe, kto go zgubił, młoda dziewczyna czy starsza pani.
Forma kolista, bez początku i końca, czyni z pierścienia symbol całości i wieczności, służąc uświęceniu rozmaitych związków.
Czytamy w słowniku symboli.
W białym sadzie, wśród jabłonek, Złoty dałem Ci pierścionek, wśród pasieki, tuż przy sadzie, słowo dałaś mi w zakładzie.
Za pasieką, gdzie opłotki, pocałunek dałaś słodki.
Zwiędły sady, słońce chłodnie, mój pierścionek wpadł Ci w studnie.
Bartnik plastry pszczołom kradnie, słowo Twe ktoś ukradł zdradnie.
Wiatr opłotki stare wali.
Po całunku pamięć pali.
Tak pisał Leopold Staff w wierszu Zmiana.
Zmiana, bo skoro pierścień to znak stałości i lojalności, to utrata pierścienia oznacza kryzys.
Jeżeli ma się jednak trochę sił, trzeba próbować dalej walczyć o swoje szczęście.
Małgorzata Hillar, którą przybliżyła nam przed tygodniem książkę Agnieszki Nietresty, cieniutką kreską narysowała Szukanie pierścienia.
Taki jest tytuł ostatniego cyklu erotyków w tomie Prośba do macierzanki.
Szukanie pierścienia.
Z płonącą świecą na odwróconej dłoni płynęła czarnym powietrzem sceny, jak kolorować ma.
Unosiła się na palcach coraz wyżej wśród nieistniejących gałęzi.
Może na liściu albo na piórku ptaka zawisł ten zagubiony pierścień?
Cieniutką nitką płomienia oplątywała swoje biodra. Może w zielonych fałdach sukni ukrył się pierścień.
Giętkie jej palce rozdzielały niewidzialne pasemka trawy, skrzydełka śpiących świerszczy.
Nisko nad ziemią rysowała ostatnie koła blasku, zagubiona wśród czarnych traw, jak jej zaręczynowy pierścień. Nieruchomiała, jak zmęczony ptak.
Nawet kiedy wybuchły oklaski, trwała nieruchoma, z twarzą przytuloną do niewidzialnych kaczeńców.
Poszukująca kobieta nie znajduje pierścienia. Czytamy w komentarzu Agnieszki nietresty. Znieruchomiała, jakby zastygła w niespełnieniu.
Nie reaguje nawet na oklaski, wieńczące taneczny występ.
To zrozumiałe, straciła miłość partnera. wzajemność gwarantującą spokój i poczucie bezpieczeństwa.
Jedyna nadzieja, że pierścień ukrył się w zielonych fałdach sukni, a nie ostatecznie zaginął.
Suknia tancerki jest zielona.
Biała mogłaby uczynić z niej pannę młodą. Zielona zatem symbolizuje nadzieję.
Jest podświadomą próbą przywołania dobrej wróżby.
Czarne powietrze sceny wciąż jeszcze może okazać się mgłą z okrutnej baśni. oparem, którego kłęby rozpędzi rozpaczliwy taniec osamotnionej kobiety.
Szczęśliwy znalazca proszony o zwrot, ładnie powiedziane, ładnie jak na ogłoszenie.
Bohaterka liryczna wiersza Małgrzaty Hilar, pogrążona w obłędnym tańcu poszukiwania pierścienia, nie da ogłoszenia do gazety, ani nie wywiesi go na świstku papieru na jakiejś ścianie czy na drzwiach do szatni.
W takich wypadkach jak ten opisywany w poezji szczęśliwy znalazca, a raczej znalazczyni, jeżeli rzeczywiście poczuła się szczęśliwa, nie odda czyjejś zguby za żadne pieniądze i nic nie pomogą żadne apele.
Zresztą nikt by nie apelował.
Będzie go nosiła aż do zguby, do swojej zguby.
To tak w metaforze.
A w tej konkretnej szatni?
Srebrny pierścionek zgubił się nie na liściu, ani na piórku ptaka, nie wśród skrzydełek śpiących świerszczy, tylko gdzieś między dresami, koszulkami, a obuwiem zmiennym.
Ach, nawet obuwie jest zmienne.
Dzięki swoistej inwencji językowej organizatorów rehabilitacji medycznej.
A jakby tu zrehabilitować psychicznie poszkodowaną, zmartwioną brakiem pierścionka? który ma dla niej, posiada dla niej wielką wartość sentymentalną.
Przypomina mi się, jak ileś lat temu, kiedy jeszcze nosiłam szpilki, kiedyś na środku ulicy złamał mi się obcas.
Na szczęście o kilkanaście kroków dalej był malutki zakład szewski. Przykuśtykałam na jednej nodze i już od progu zaklinam. Ach, proszę pana, stało mi się nieszczęście.
A stary szewc przerywa. Co jest? Ja Pani życzę na całe życie takie nieszczęście.
[00:53:10] Speaker A: To zdarza się tylko raz w roku, dokładnie gdy kończy się mróz.
Z początku jest wielki niepokój, aż nagle coś pada na mózg.
Siadamy z dziewczyną jak w barze, w starym parku pod krzakiem róż. Park zamienił się w bar, bar wiosenny ma czar. Panie Ober, nakrycia dwa już.
Wiosna raz!
Proszę bardzo, mocny koktajl majowy do głów. Wiosna raz, proszę bardzo, raz salatka z jaśminów i bzów. Nastrój raz, Proszę bardzo, do stolika słowika nam dać, wszystkie gwiazdki na niebie zapalić, świeże pączki róż podać na deser. Oczy przymknij, nie pytaj, co dalej, panie Ober, ten księżyc pan zgaś.
To wszyscy z nas wzięli dziś przykład, bez względu na płeć i na wiek.
To rzecz jest do prawdy niezwykła, tłum cały do parku się zbiegł. Pan starszy z uroczą dziewczyną na laweczce siadł i zawił, spojrzał na nas już zgadł, spojrzał na nas już wpadł, przymknął oczy i tak mu się sinił.
Wiosna raz! Proszę bardzo, mocny koktajl majowy do głów. Wiosna raz!
Proszę bardzo, raz salatka z jaśminów i bzów.
Nastrój raz!
Proszę bardzo, do stolika słowika nam dać, wszystkie gwiazdki na niebie zapalić, świeże pączki róż podać na deser. Oczy przymknij, nie pytaj, co dalej, panie Ober, ten księżyc pan zgasi.
[00:55:42] Speaker E: Dzięki
[00:55:51] Speaker A: Nastrój raz, proszę bardzo Do stolika słowika nam dać Wszystkie gwiazdki na niebie zapalić Świeże pączki róż podać na deser Oczy przymknij, nie pytaj co dalej Panie Ober, ten księżyc za oglądanie! pan zgasić
[00:56:25] Speaker D: Nasze dzisiejsze spotkanie dobiega końca.
Dziękujemy Państwu za uwagę. Kłaniam się w imieniu realizatorów i autorów dzisiejszego magazynu Kalejdoskop Radiakson.
Zapraszamy do słuchania naszego magazynu. Będzie go można również odsłuchać na naszej stronie.
No i zapraszamy do powtórek, bo powtórki tej audycji uwzględnione są w naszej ramówce programowej.
Cieszę się, że magazyn Kalejndoskop Radiaxon powrócił na antenę.
Kłaniamy się nisko.
Do usłyszenia.
[00:57:54] Speaker E: Napisy stworzone przez społeczność Amara.org